zuzelek at ownlog '07
Fileciarze 2009
Link 08.03.2009 :: 14:34 Komentuj (0)
Niewyjasniona sprawa miala miejsce z 7/8 marca roku biezacego.
W godzinach wieczornych okolo ulicy Warszawskiej w Gliwicach ktos
bezszczelnie zezarl puszke filetow poczym wyrzucil ja prawdopodobnie przez
okno.
Podejrzani: Kiepmen( 75%) Rudy(20%) Elmirka (5%)
Po przesluchaniu kazdego z uczestinkow tego wydarzenia
komentuja to nastepujaco.
Kiepmen " ruda gnido wrabiasz mnie fileciarzu"
Rudy " Zycie kurewskie"
Elmirka " Tylko ja i moj kotek"
Po zbadaniu materialu dowodowego glownie przez Ruda Gnide
orzekamy iz jest czyn bardzo szkodliwy spolecznie,
niestety fileciarz nie zostal przylapany na goracym uczynku
jednak pragne zaznaczyc iz wszystkie poszlaki wskazuja na kiepmena
ktory znany jest z fileciarstwa.
Kluski z rosolem filety pod stolem.
Po 3 godzinach przesluchiwania i po tym co ma sie rano Kiepmen
przyznaje sie do winy i komentuje swoj chamski bezszczelny i straszny czyn
nastepujaco
"Elmirko przepraszam zachowalem sie jak typowy fileciarz, ale kiedy widze kolo siebie puszke paprykarzu lub filetow nie moge sie opamietac i musze ja chamsko wpierdolic i wyrzucic przez okno"
Krol moze byc tylko jeden
Link 08.02.2009 :: 12:53 Komentuj (2)
mistrz
Link 04.02.2009 :: 14:08 Komentuj (2)

Miazga nr 1
Link 01.02.2009 :: 20:02 Komentuj (11)
Otoz wczoraj tj.31.01.2009 odbyla sie potancowka we wsi ?
polozonej niedaleko Gliwic tj. Czekanow. Na tym tez dancingu
pojawilo sie duzo znanych osobistosci w swiecie zuzlu.
3 zl za wstep zbulwersowalo nie jednego uczestnika tej imprezy
ale coz poczac - za przyjemnosci trzeba placic.
Na co chcialbym zwrocic szczegolna uwage to na Krola zuzlu roku 2008
tj Wiesia ktory nadal znajduje sie w wysmienitej formie i pomimo
wczorajszego jakze bolesnego dla niego upadku ( wypadl z auta w ktorym
znajdowalo sie okolo 7 osob ) walczy o tytul mistrza roku biezacego.

Jednak wczoraj powodow do szczescia i dumy bylo o wiele wiecej.
Pewien blizej nie okreslony gosc znany niektorym jako Antos zdobyl
swoj upragniony szczyt.

"Latwo nie bylo" - komentuje swoj wyczyn Marcin
"ale radosc ze zwyciestwa z samym soba i wlasnymi lekami byla wielka" podsumowuje.

Po momencie chwaly Anteny wiele osob chcialo mu pogratulowac.
Objawialo sie to w rozny sposob co zostalo zalapane przez naszego fotografa.
Blizej nie okreslony kolega wykonuje dziwne ruchy w kierunku Antonia ktory
najwyrazniej nie jest z tego powodu zadowolony i ucieka.

Gejom mowimy stanowcze nie ! chyba ze chodzi o kube zolwik piotrka dobree...
Juz klasycznie okolo godziny 24.00 wykonywalismy nasz obrzed. Przed remiza
wybralismy jednego smiertelnika ktory mial stoczyc walke z naszym niepozornym
lysym harcerzem Cycem.
Poraz kolejny zwyciestwo z naszej strony. Kolega o blizej nieokreslonym
imieniu i nazwisku polegl przez nokaut.

Na zdjeciu narada Cyca z Krolem ktory przekazywal kilka waznych wskazowek
na kilka godzin przed walka. Jaro sobie siedzi i sie usmiecha co nie znaczy
ze nie uczestniczyl w rozmowie. Napewno cos mowil ale ja nie wiem co.
Na koniec moze wspomne o "gafie" wieczoru. Otoz o 21 po Wisnie przyjechal ojciec. Nasz fotograf to uchwycil...

Pozdrawiam do nastepnego
elo
Link 01.02.2009 :: 14:44 Komentuj (3)
To bedzie blog
Link 08.03.2009 :: 14:34 Komentuj (0)
Niewyjasniona sprawa miala miejsce z 7/8 marca roku biezacego.
W godzinach wieczornych okolo ulicy Warszawskiej w Gliwicach ktos
bezszczelnie zezarl puszke filetow poczym wyrzucil ja prawdopodobnie przez
okno.
Podejrzani: Kiepmen( 75%) Rudy(20%) Elmirka (5%)
Po przesluchaniu kazdego z uczestinkow tego wydarzenia
komentuja to nastepujaco.
Kiepmen " ruda gnido wrabiasz mnie fileciarzu"
Rudy " Zycie kurewskie"
Elmirka " Tylko ja i moj kotek"
Po zbadaniu materialu dowodowego glownie przez Ruda Gnide
orzekamy iz jest czyn bardzo szkodliwy spolecznie,
niestety fileciarz nie zostal przylapany na goracym uczynku
jednak pragne zaznaczyc iz wszystkie poszlaki wskazuja na kiepmena
ktory znany jest z fileciarstwa.
Kluski z rosolem filety pod stolem.
Po 3 godzinach przesluchiwania i po tym co ma sie rano Kiepmen
przyznaje sie do winy i komentuje swoj chamski bezszczelny i straszny czyn
nastepujaco
"Elmirko przepraszam zachowalem sie jak typowy fileciarz, ale kiedy widze kolo siebie puszke paprykarzu lub filetow nie moge sie opamietac i musze ja chamsko wpierdolic i wyrzucic przez okno"
Krol moze byc tylko jeden
Link 08.02.2009 :: 12:53 Komentuj (2)
mistrz
Link 04.02.2009 :: 14:08 Komentuj (2)

Miazga nr 1
Link 01.02.2009 :: 20:02 Komentuj (11)
Otoz wczoraj tj.31.01.2009 odbyla sie potancowka we wsi ?
polozonej niedaleko Gliwic tj. Czekanow. Na tym tez dancingu
pojawilo sie duzo znanych osobistosci w swiecie zuzlu.
3 zl za wstep zbulwersowalo nie jednego uczestnika tej imprezy
ale coz poczac - za przyjemnosci trzeba placic.
Na co chcialbym zwrocic szczegolna uwage to na Krola zuzlu roku 2008
tj Wiesia ktory nadal znajduje sie w wysmienitej formie i pomimo
wczorajszego jakze bolesnego dla niego upadku ( wypadl z auta w ktorym
znajdowalo sie okolo 7 osob ) walczy o tytul mistrza roku biezacego.

Jednak wczoraj powodow do szczescia i dumy bylo o wiele wiecej.
Pewien blizej nie okreslony gosc znany niektorym jako Antos zdobyl
swoj upragniony szczyt.

"Latwo nie bylo" - komentuje swoj wyczyn Marcin
"ale radosc ze zwyciestwa z samym soba i wlasnymi lekami byla wielka" podsumowuje.

Po momencie chwaly Anteny wiele osob chcialo mu pogratulowac.
Objawialo sie to w rozny sposob co zostalo zalapane przez naszego fotografa.
Blizej nie okreslony kolega wykonuje dziwne ruchy w kierunku Antonia ktory
najwyrazniej nie jest z tego powodu zadowolony i ucieka.

Gejom mowimy stanowcze nie ! chyba ze chodzi o kube zolwik piotrka dobree...
Juz klasycznie okolo godziny 24.00 wykonywalismy nasz obrzed. Przed remiza
wybralismy jednego smiertelnika ktory mial stoczyc walke z naszym niepozornym
lysym harcerzem Cycem.
Poraz kolejny zwyciestwo z naszej strony. Kolega o blizej nieokreslonym
imieniu i nazwisku polegl przez nokaut.

Na zdjeciu narada Cyca z Krolem ktory przekazywal kilka waznych wskazowek
na kilka godzin przed walka. Jaro sobie siedzi i sie usmiecha co nie znaczy
ze nie uczestniczyl w rozmowie. Napewno cos mowil ale ja nie wiem co.
Na koniec moze wspomne o "gafie" wieczoru. Otoz o 21 po Wisnie przyjechal ojciec. Nasz fotograf to uchwycil...

Pozdrawiam do nastepnego
elo
Link 01.02.2009 :: 14:44 Komentuj (3)
To bedzie blog